Rodzina na swoim. Idealne zasady teoretyczne niekoniecznie działają praktycznie

Pomoc w spłacie rat kredytu w dzisiejszych kryzysowych czasach to niebywały prezent. Okazuje się, że z pomocą kredytobiorcom przyszło państwo uruchamiając program Rodzina na Swoim, który miał wywołać społeczną rewolucję i sprawić, że młodzi ludzie chętniej będą zakładać rodziny nakręcając kredytami podupadającą mieszkaniową koniunkturę.

Rodzina na swoim zasady praktyczne

Każdy miał na tym zyskać. Deweloperzy, rząd i beneficjenci. Statystyki pokazują, że ludzie faktycznie chętnie korzystali z takiej formy pomocy, ale nie przyniosły one spodziewanych zmian. Banki w początkowych fazach istnienia tego programu wymagały od beneficjentów naprawdę pokaźnej zdolności kredytowej ustalając przy okazji spore marże. Można się domyślić, że przez to zainteresowanie Rodziną na Swoim nie było zbyt duże.

Podsumowanie programu

Po 2012 roku Rodzina na swoim zakończy swoją działalność i już dzisiaj pojawia się wiele podsumowań na ten temat, które z reguły stwierdzają, że program był w porządku, ale realia rynku międzybankowego i mieszkaniowego sprawiły, że nie mógł on zaistnieć na zakładaną teoretycznie skalę. Nawet po najnowszych zmianach, które miały pomóc singlom, nie widać z ich strony szczególnego zainteresowania. Można powiedzieć, że bez solidnej zdolności kredytowej nawet udział w Rodzinie na Swoim nie będzie możliwy, a pogarszające się z każdym rokiem warunki kredytowania zakupu nieruchomości zniechęcają ludzi do większej inicjatywy w tym obszarze.